Jachym Tychy 71 - Clearex Chorzów 4:6 (2:3) 01.04.2007
Clearex: Brzenk, Ulfik - Kusia, Filipczak, Marzec, Maksym - Miozga, A. Kryger, S. Kryger - Jagiełło, Kusiak.
Zgodnie z przewidywaniami mecz z beniaminkiem nie był "spacerkiem". Gospodarze sprężyli sie na mecz z mistrzem nie oszczędzając przy tym kości naszych zawodników. Ofiarą takiej gry był Krystian Brzenk brutalnie sfaulowałny w 17. minucie. Było to 6. przewinienie tyszan a przedłużony rzut karny wykorzystał pewnie Marzec wyrównując na 2;2. Wcześniej, choć Clearex miał dużą przewagę to rzadko strzelający gospodarze prowadzili. Tuż przed przerwą "wejście smoka" zanotował Kusiak, pokonując tyskiego bramkarza w angielskim stylu - głową. Była to pierwsza ligowa bramka Michała dla Clearex-u. Druga połowa też była dość nerwowa. Rywale dwa razy wyrównali, potem prowadzenie dał nam Maksym (4:5). Kropkę nad "i" postawił Filipczak, kiedy gospodarze wycofali bramkarza.
"To nie był w naszym wykonaniu wielki mecz. Ale plan był taki, żeby dopisać sobie po jego zakończeniu trzy punkty. I je mamy. Oczywiście drużynę czeka analiza tego występu" - skwitował prezes i menadżer Clearex-u Zdzisław Wolny.
W niedzielę nie wystąpił Bogusław Saganowski, który wciąż nie doszedł do pełni sił po niedawnej kontuzji.